Święta za pasem. Nic tylko czekać na nowy rok i cieszyć się z jednego gratisowego dnia który sprawił że dzieciaczki w szkołach mogą odciągnąć obowiązki do 5 stycznia. No ja się jako dzieciaczek i biedna owieczka czuje zachwycony z tego faktu. Tyle rzeczy mogę zrobić przez ten czas… na przykład: doskonalenie planu na totalną dominację świata, nabijanie się z bezdomnych, wbieganie na mieszkanie znajomych żydów i bawianie ich antysemickimi kawałami albo moje ulubione straszenie dzieci!
Oczywiście żartuje z tym co wymieniłem poprzednio, świata nie da się zdominować.
Ale tak naprawdę pewnie znów znołlajfuje jak to mam w zwyczaju i nadal będę synchronizował mój zegar biologiczny. Jak ja będę wstawał do szkoły jak zapsypiam o 5 nad ranem a wstaje po 11?
Wszyscy pewnie macie miejscówki na sylwestrowych imprezach albo sami coś organizujecie, fajnie widzieć bawiących się ludzi w miejscach innych niż Gwarek czy disco podobne lokale. No ale każdy co tam woli. Ja nie organizuje nic w tym roku bo staruszkowie są uziemieni na sylwestra, też nie zostałem zaproszony na żadne party, co w sumie mnie(ani innych) nie powinno dziwić z jasnych powodów których tutaj nie będę wymieniał*nabiera tchu*.
Muszę oddać głębokie pokłony pewnej osobie która przygarnęła mnie zeszłego sylwestra. Przygarnęła mnie, pomimo tego że ta osoba mogła iść na bardziej żywą imprezę(podejrzewam) niż siedzenie i picie z jedną osobą która nie wiadomo czy ma puls. Bardzo dobrze się wtedy bawiłem oraz zdałem sobie sprawę że jednak mam kogoś kto również i o mnie myśli. Na pewno ta osóbka zostanie w mej pamięci i będę zawsze wracał do wspomnień związanych z tą postacią.
Sylwester już bardziej trawie niż minione święta. Nie jest to takie rozpustne i bezmyślne świętowanie.
Jak dobrze pamiętam, w sylwestra robi się postanowienia na nowy rok? Jestem ciekaw co oprócz rzucania, przestania picia(w takich ilościach), schudnięcia i przykłada do nauki sobie obiecywaliście? Dobrze zdanej matury? Ja osobiście planuje nadal zmieniać swoją osobowość i się doskonalić.

Szczęśliwego nowego roku!



No mercy! A potem może odpuści wam grzechy… ale to już może.
Ciao